Co się wydarzyło
Jesienią 1960 roku 11-letnia Virginia przyjechała z Irlandii do szkockiego Sauchie i zamieszkała u brata, dzieląc łóżko z bratanicą. Tęskniła za ojcem, psem i przyjaciółką, którzy zostali w domu. 22 listopada w jej pokoju rozległ się odgłos, jakby ktoś odbijał piłkę, potem stuki i dźwięk przypominający piłowanie. Na oczach świadków skrzynia na pościel kołysała się i przesuwała, kredens przesunął się o kilkanaście centymetrów, poduszka pod głową dziewczynki obracała się, a kołdra falowała. W szkole pokrywa ławki Virginii sama się unosiła, co widziała jej nauczycielka. Miejscowy pastor i lekarze czuwali przy łóżku dziewczynki i słyszeli stuki, które ustawały, gdy zasypiała. Na początku grudnia zjawiska zaczęły słabnąć i wkrótce wygasły.
Świadkowie
Pastor T.W. Lund, trzej miejscowi lekarze (w tym małżeństwo Loganów), nauczycielka Margaret Stewart i rodzina dziewczynki.
Wyjaśnienia i hipotezy
Sprawę zbadał matematyk i genetyk z Cambridge A.R.G. Owen, który opisał ją w książce „Can We Explain the Poltergeist?” (1964). Uznał, że trudno zarzucić oszustwo lub halucynacje pięciu wiarygodnym świadkom obserwującym zjawiska przez kilka tygodni, i odrzucił teorię o ruchach wód podziemnych. Ostrożnie wiązał zdarzenia z „nieznanymi siłami fizycznymi” powiązanymi z dojrzewaniem i stresem dziewczynki po przeprowadzce. Sceptycy wskazują, że część efektów mogła wywołać sama Virginia.
Niewyjaśnione Nie ma przekonującego wyjaśnienia.