Co się wydarzyło
Most South Bridge, otwarty pod koniec lat 80. XVIII wieku, przerzucono nad doliną Cowgate na dziewiętnastu łukach. Ponieważ po obu stronach mostu stanęły kamienice, łuki zamurowano, a w ich wnętrzu powstały dziesiątki ciasnych, ciemnych komór. Najpierw mieściły warsztaty, magazyny i tawerny, ale woda przesiąkała przez sklepienia, więc kupcy szybko je porzucili. Komory zamieszkała miejska biedota, kwitły w nich nielegalne gorzelnie i – jak głosi legenda – handlowali tu złodzieje zwłok. W XIX wieku podziemia zasypano gruzem i zapomniano o nich na ponad sto lat. Gdy w końcu je odkopano i udostępniono turystom, szybko zyskały sławę najbardziej nawiedzonego miejsca Edynburga: przewodnicy i zwiedzający opowiadają o dotyku niewidzialnych dłoni, nagłym chłodzie, krokach i postaciach w kątach komór. W 2001 roku psycholog Richard Wiseman z University of Hertfordshire przeprowadził tu jedno z największych badań „nawiedzeń”: uczestnicy, nie znając historii poszczególnych komór, spędzali w nich po kilka minut i opisywali swoje doznania, a zespół mierzył m.in. temperaturę, oświetlenie i pole magnetyczne.
Świadkowie
Przewodnicy wycieczek z duchami i zwiedzający; uczestnicy badania Richarda Wisemana i współpracowników, opublikowanego w „British Journal of Psychology” (2003).
Wyjaśnienia i hipotezy
Badanie Wisemana nie potwierdziło istnienia duchów, ale wykazało coś ciekawego: uczestnicy rzeczywiście zgłaszali więcej niezwykłych doznań w komorach z „nawiedzoną” reputacją – i to niezależnie od tego, czy ją znali. Doznania korelowały z warunkami fizycznymi, m.in. z poziomem oświetlenia i zmiennością lokalnego pola magnetycznego. Autorzy uznali, że „nawiedzenia” mogą być w dużej mierze reakcją ludzi na zwyczajne, choć nieuświadomione bodźce otoczenia – ciemność, przeciągi czy ciasnotę. Historie o złodziejach zwłok i mordercach w podziemiach są w dużej części legendą rozwijaną przez wycieczki.
Sporne Istnieje prawdopodobne wyjaśnienie, ale część faktów wciąż budzi spory.
Źródła
Więcej: Wikipedia (en)