Nawiedzone miejsca · Nawiedzone domy i dwory

Llancaiach Fawr – dwór pułkownika Pricharda

Kiedy
ok. 1991 data odtworzona z późniejszych relacji
Gdzie
Llancaiach Fawr, Gelligaer Road koło Nelson, hrabstwo Caerphilly, Walia, Wielka Brytania
Ocena
Legenda

Tudorowski dwór, w którym król Karol I odwiedził pułkownika Pricharda w 1645 roku, miał nawiedzać sam pułkownik, zmarła służąca, mały chłopiec i „człowiek w czerni”.

Pokaż na osi czasu

51,66°, -3,28° · przygaszone: inne zjawiska w promieniu 1500 km

Co się wydarzyło

Llancaiach Fawr to obronny dwór z czasów Tudorów pod Nelson w dolinie Rhymney, z murami grubszymi niż metr. W czasie wojny domowej należał do pułkownika Edwarda Pricharda, który z początku był rojalistą: 5 sierpnia 1645 roku odwiedził go tu król Karol I, próbując utrzymać jego lojalność. Wkrótce potem Prichard przeszedł na stronę parlamentu i jako gubernator zamku w Cardiff obronił go w 1646 roku. W latach 80. XX wieku władze dystryktu wykupiły dwór i odnowiły go, a na początku lat 90. otwarto tu muzeum „żywej historii”: przebrani przewodnicy grali służbę z 1645 roku i nie wychodzili z ról. Wkrótce dom zyskał sławę jednego z najbardziej nawiedzonych w Walii, a muzeum zaczęło organizować nocne wycieczki z duchami. Opowiadano o czterech postaciach: o pułkowniku Prichardzie, który wciąż ma ślęczeć nad planami bitew; o Mattie, służącej zmarłej tragicznie w domu, której smutek wypełnia jej dawną sypialnię; o małym chłopcu, który wypadł z okna i ciągnie zwiedzających za ubranie; i o „człowieku w czerni”, domniemanym mordercy krążącym w różanym ogrodzie. W kominkach znaleziono ślady opalania i „butelki czarownic” chroniące przed złymi duchami. 22 grudnia 2024 roku rada hrabstwa Caerphilly zamknęła muzeum z powodu cięć budżetowych.

Świadkowie

Przewodnicy i pracownicy muzeum, uczestnicy nocnych wycieczek z duchami; dziennikarz WalesOnline Liam Garrahan, który spędził w domu noc w 2018 roku.

Wyjaśnienia i hipotezy

Opowieści o duchach Llancaiach Fawr upowszechniły się wraz z działalnością muzeum, które prowadziło komercyjne wycieczki z duchami, a ich bohaterowie – poza samym pułkownikiem – nie są znani z dokumentów. Dziennikarz, który w 2018 roku spędził tu samotnie noc, niczego nie zobaczył i pozostał sceptyczny, choć przyznał, że atmosfera domu działa na wyobraźnię. Realne są natomiast ślady dawnych wierzeń: ochronne znaki i butelki czarownic, którymi mieszkańcy XVII-wiecznej Walii zabezpieczali kominy i progi przed złymi mocami.

Legenda Opowieść przekazywana przez pokolenia – nie da się jej potwierdzić ani obalić.

Źródła

  1. WalesOnline – I spent the night in one of Wales’ most haunted houses – here’s what happened (Liam Garrahan, 2018)
  2. BBC News – Tudor mansion closes its doors for the last time (2024)

Więcej: Wikipedia (en)